Na Powązkach

Starsze osoby często mają dużą chęć i łatwość dzielenia się historiami swojego życia. Być może jest to po prostu umiejętność którą każdy z nas nabędzie z czasem, mnie jednak często zaskakuje to jak przypadkowe spotkanie przekształca się w długą opowieść.

Pana Wocha spotkałem na Cmentarzu Powązkowskim w dniu Wszystkich Świętych. Fotografowałem uszkodzony pomnik gdy zagadnął mnie starszy mężczyzna pytając o to co fotografuje i niespecjalnie czekając na moje wyjaśnienia płynnie przeszedł do opowieści o historii uszkodzeń otaczających nas pomników, opisu najważniejszych miejsc na cmentarzu oraz wagi znajomości historii. Jako że stałem tuż koło jego grobu rodzinnego (widoczny w tle na zdjęciu) to pojawił się doskonały pretekst do kontynuowania rozmowy i poznania streszczenie trudnych losów rodziny: babcia zginęła w trakcie walk w Warszawie – została trafiona odłamkiem i w ciężkim stanie przewieziono ją do szpitala gdzie umarła w niejasnych okolicznościach podczas ewakuacji, natomiast żona umarła na raka płuc z powodu nałogowego palenia papierosów z którym to nałogiem mój rozmówca walczył przez całe życie. Sam określa siebie miłośnikiem historii i z chęcią dzieli się swoją wiedzą z każdym kto zdecyduje się posłuchać.

Obecnie Pan Woch ma problemy ze słuchem i wzrokiem ale gdy opowiada o rzeczach dla niego ważnych wiek przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie.

Więcej zdjęć z tamtego spaceru:

Uszkodzony pomnik
Zbiórka na wypominki
Kwesta na rzecz odnowy pomników
Chwila zadumy

Pan Woch

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *