Handel uliczny

W czasach gdy przez internet kupuje się wszystko (dosłownie), a z przed wejścia do jednej Biedronki widać drugą dalej można spotkać ulicznych handlarzy. Jeśli spojrzysz na ich składane stoliczki, umożliwiające szybką ewakuację przed strażą miejską, to znajdziesz szeroki wybór pończoch, skarpet, starych sztućców, książek, żyłek wędkarskich, aparatów fotograficznych, scyzoryków i innych rzeczy które ktoś akurat zostawił na strychu kilkadziesiąt lat temu. Przez cały dzień stoją/siedzą/kucają zajmując niszę ekonomiczno-przestrzenną w której nie zmieści się żadna Żabka. Za zakupy nie wydadzą paragonu, a reklamacja jest rzeczą umowną jednak wciąż znajdują chętnych na “markowe” produkty i “prawdziwe” zabytki.

Nie wiem jak z tego żyją i kto u nich kupuje, gdzie robią siku oraz skąd wiedzą że jedzie patrol ale chętnie spytam o to przy kolejnej okazji..

Punkt odpoczynku i rozliczeń
Towar pierwsza klasa
Towar pierwsza klasa
Handlarze z krwi i kości
Handlarze z krwi i kości

One Comment

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *